Środowy wieczór stał się dla mnie stałym punktem tygodnia

default image

Środowy wieczór stał się dla mnie stałym punktem tygodnia

Środowy wieczór stał się dla mnie stałym punktem tygodnia. Godzinne spotkanie z TRE (ale przede wszystkim – z samym sobą) jest czymś za każdym razem niezwykłym, choć patrząc z boku – można mieć wrażenie powtarzalności. Jednak to tylko wrażenie, lichy pozór.

Za każdym razem to „coś” przejawia się trochę inaczej, za każdym razem odkrywam coś nowego i doświadczam na nowo poznane już wcześniej wibracje. To moje własne wibracje, to ja sam jestem ich źródłem – i to jest właśnie najbardziej niesamowite… Przyjmując te „prądy” – doświadcza się po prostu samego siebie. I to jest najcenniejsze.
Dopiero wszedłem na tą drogę, dopiero stawiam pierwsze kroki – ale wiem, że idę w dobrym kierunku.

Tomek 8 grudnia 2013 20/02/2015