Opinie

Hania 4 lutego 2015 20 lutego 2015

Wiolu i Krzysztofie robicie wspaniałe rzeczy !, Zarówno warsztaty TRE, sesje indywidualne TRE, oraz sesja łagodnej bioenergetyki były dla mnie fascynująca podróżą wgłąb siebie. I bardzo pomogły mi w rozpoznaniu, bezpiecznym przeżyciu oraz akceptacji traum z dzieciństwa. Wiele się zmieniło w moim zyciu i nie uwierzyłabym gdybym tego sama nie przeżyła. Dziękuje Wam za  poczucie bezpieczeństwa i troskę, która nas otaczacie podczas spotkań.                                                                                                                                                   

Ola 24 stycznia 2015 20 lutego 2015

Dziękuję Wam bardzo za sobotnie spotkanie na warsztatach TRE. Nie szłam z jakimiś szczególnie dużymi oczekiwaniami, raczej z ciekawością i chęcią zrobienia czegoś dobrego dla siebie. Metoda TRE mnie zaskoczyła swoim działaniem, to jest naprawdę coś co potrafi wiele dać człowiekowi żyjącemu w pośpiechu i napięciu. Zaskoczyła mnie moja własna reakcja w trakcie, ale znaczy to, że decyzja o przyjściu na TRE była słuszna. Wiele jest we mnie stresu, niepokoju i złej energii, które powodują frustracje, jestem zmęczona i zniechęcona. Szkoda, że nie trwało to dłużej, ale rozumiem, że taki jest format warsztatów. Bardzo Wam dziękuję jeszcze raz za świetną atmosferę, profesjonalne podejście i pomoc w przejściu trudnego etapu. Mam nadzieję, że uda mi się uczestniczyć w zajęciach cyklicznych, chociaż na ten moment trudno jest mi wygospodarować na nie czas… 

Pozdrawiam Was bardzo ciepło i do zobaczenia!

Gośka 19 października 2013 20 lutego 2015

Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do metody TRE, wydawało mi się to trochę „czarną magią”, więc nie od razu się zdecydowałam, żeby na nie przyjść. Informacje o TRE podsunęła mi moja psychoterapeutka, która uznała, że bardzo wskazana dla mnie jest praca z ciałem i uwolnienie z niego napięć. Poszłam i nie żałuje, uważam, że ćwiczenia są niezwykle przydatne jeżeli chodzi o rozluźnienie mięśni i zrzucanie różnych napięć, ponadto pozwalają skupić się tylko i wyłącznie na ciele, co nie jest wcale taką prostą sprawą. Okazuje się, że nawet nie zdawałam sobie sprawy jak zaciskam dłonie czy szczękę. Na pewno jeszcze wrócę na warsztaty. Jak na razie dwa za mną, cóż może i czas na trzeci :)”                                                                                               Pozdrawiam,

Grażyna 23 marca 2014 20 lutego 2015

Niezwykłe doświadczenie, które nie tylko uwalnia ciało od stresu i traumy, ale wpływa też na umysł. Stany lękowe powoli łagodnieją i zmienia się perspektywa patrzenia na życiowe tsunami, którego doświadczyłam. A to milowy krok, przynajmniej dla mnie

                                                                                                    Pozdrawiam serdecznie

Stella 11 stycznia 2015 20 lutego 2015

O warsztatach z TREmix dowiedziałam się od mojej dobrej duszyczki z którą pracuje na co dzień. Idąc na te zajęcia  sama nie wiem czego się spodziewałam, pomocy w walce z permanentnym stresem, odnalezienia równowagi w moim w ciele i umyśle. Mogła bym tak wymieniać i wymieniać, jednak ważne jest to co doświadczyłam z TREmix. Były to wspaniałe trzy godziny oczyszczenia, śmiechu, zabawy jak i płaczu. Poczułam się tak jakby w tym jednym momencie w tej jednej chwili miała cały wszechświat w sobie.Wspaniałe wręcz cudowne doznanie. Proponuje każdemu poświecić sobie i tylko sobie te trzy godziny. Jak to wspomina Krzysztof i Wiola ,,ten czas jest tylko dla was” . Szczerze polecam.

Alicja 16 października 2013 20 lutego 2015

Na TRE przychodzę po to, aby się zrelaksować, co do mojego ciała należę do bardzo spiętych osób,ale dzięki TRE poczułam się dużo lepiej. Pozwoliłam mojemu ciału na zmęczenie takie, że nagle wprowadziłam się w mocne drżenie i po paru minutach poczułam się, że tak powiem Bosko :) trochę potu utraciłam dzięki temu też parę spięć ze mnie wyszło. Bardzo dziękuję Krzysztofowi za tak cudownie przeprowadzone zajęcia.

Tomek 8 grudnia 2013 20 lutego 2015

Środowy wieczór stał się dla mnie stałym punktem tygodnia. Godzinne spotkanie z TRE (ale przede wszystkim – z samym sobą) jest czymś za każdym razem niezwykłym, choć patrząc z boku – można mieć wrażenie powtarzalności. Jednak to tylko wrażenie, lichy pozór.

Za każdym razem to „coś” przejawia się trochę inaczej, za każdym razem odkrywam coś nowego i doświadczam na nowo poznane już wcześniej wibracje. To moje własne wibracje, to ja sam jestem ich źródłem – i to jest właśnie najbardziej niesamowite… Przyjmując te „prądy” – doświadcza się po prostu samego siebie. I to jest najcenniejsze.
Dopiero wszedłem na tą drogę, dopiero stawiam pierwsze kroki – ale wiem, że idę w dobrym kierunku.

Krzysiek 13 listopada 2014 20 lutego 2015

„Na pierwszy warsztat TRE wybrałem się z ciekawości – sporo czytałem o tej metodzie i chciałem wypróbować na sobie „jak to jest”. Uczęszczam na warsztaty do dziś. Prowadzący za każdym razem urozmaicają je o nowe elementy – każde zajęcia są inne, na żadnych z nich się nie nudziłem. Niewątpliwym atutem Krzysztofa jest umiejętność tworzenia atmosfery pełnej poszanowania i wzajemnego zrozumienia. Dzięki temu każdy po krótkiej chwili czuje się swobodnie wśród nowo poznanych osób. Korzyści płynące z zajęć? W moim przypadku są to przede wszystkim: poprawa jakości snu oraz umiejętność radzenia sobie z codziennym stresem. Wizyta na zajęciach TRE to inwestycja w siebie która na pewno zaprocentuje. Pozdrawiam i do zobaczenia na warsztacie!”

Kasia 12 listopada  2014 20 lutego 2015

Na warsztaty TREmix trafiłam z ciekawości – chętnie poznaję nowe techniki pracy z ciałem. Zajęcia były bardzo ciekawe i bardzo mi się spodobały. Ćwiczenia oddechowe – cudowne! Oddycham na 4/2/6/2 co dzień i wreszcie czuję, że oddycham pełna piersią. Po zajęciach zaczęłam też niekontrolowanie……wzdychać ;-) co zawsze kończy się wielkim uśmiecham na twarzy jak sobie uświadamiam, że to takie „odruchowe”. Same ćwiczenia TRE i sesja – no cóż – trzeba samemu spróbować i poczuć jak nagromadzone napięcia schodzą z ciała i jak cudownie się czujesz po sesji. Polecam każdemu kto prowadzi nerwowy tryb życia i każdemu kto się nie potrafi wyluzować – na tych zajęciach nie tylko stresy zmykają z ciała – ale też można odkryć nowe pokłady swobody ciała.

Paweł 13 marca 2014 20 lutego 2015

Trudno opisać słowami spotkanie z metodą TRE. Trzy litery. Jakiś skrót, który w najmniejszym stopniu nie oddaje mocy metody. Nie jestem poszukiwaczem efektu wow, bo wiem, że głębokie zmiany potrafią dokonywać się w subtelny, wręcz niezauważalny sposób. Ale TRE jest jak tąpnięcie. A gdy doszedłem do siebie, mogłem tylko powiedzieć: WOW!

Poszedłem na warsztat TRE, bo chciałem dotknąć stresu i traumy, do której nie miałem dojścia z poziomu innych metod, które stosuję. Efekt przerósł moje oczekiwania.

Obserwowanie, jak ciało wpada w drżenia, jak wydziela niespotykane nigdy wcześniej pokłady gorąca, które jest ponoć jednym z objawów uwalniania zamrożonych emocji jest niezwykłym doświadczeniem. Po zajęciach regularnie zaznaję ciszy i spokoju. Czuję się tak, jakbym zrzucił z siebie wiele kilogramów. Jest jeszcze coś. Wewnętrzne dziecko było dotąd dla mnie tylko świetną koncepcją i metaforą. W trakcie zajęć TRE po raz pierwszy w życiu mogłem się z nim skontaktować i uzdrowić emocje z nim związane. Ten, kto przeżył coś takiego, wie, jak silne jest to spotkanie.

 Przez ten cały proces pomagają przejść Krzysztof i Wioletta. I chociaż, gdy im się potem dziękuje za pomoc, to mówią, że należy podziękować swojemu ciału, to i tak czuję wdzięczność, że po prostu są i pomogli mi zrzucić z siebie bagaż niepotrzebnego stresu i bolesnych doświadczeń.

 Polecam tą metodę, wszystkim, którzy chcieliby zostawić za sobą stres i efekty trudnych, traumatycznych doświadczeń. Transformacja tego wewnętrznego piekła w raj jest jak najbardziej możliwa. I warto to zrobić właśnie z pod okiem Krzysztofa i Wioletty.

Aneta 16 września 2014 20 lutego 2015

Stres, napięcie, presja to niestety  stałe elementy naszego życia. Często nie zdajemy sobie sprawy jak negatywnie wpływa to  na nasze ciało i umysł, dlatego też takie zajęcia jak TRE- praca z ciałem, są dla nas bezcenne. Doświadczając Waszego warsztatu (Krzysiu i Wiolo), przeżyłam  chwile niezwykłego odprężenia, relaksu i wglądu w samą siebie, za co Wam bardzo dziękuję.

Serdecznie polecam

Justyna 14 grudnia 2014 20 lutego 2015

Pierwszy raz uczestniczyłam w Państwa warsztacie z TREmix i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona efektami już po pierwszym razie.  Moja praca zawodowa nie raz powoduje sytuacje stresujące, życie rodzinne też nie zawsze usłane jest różami. Dlatego też po Państwa warsztatach czuję się znacznie lepiej. Napięcie w barkach, żołądku puściło. Czuję się rozluźniona, bardziej radosna i co ważne chce mi się coś robić. Jestem pod wrażeniem efektów jakie osiąga się dzięki TRE-mix

Serdecznie dziękuję :) i pozdrawiam

Małgosia 15 września 2014 2 marca 2015

Byłam na warsztatach w sobotę, spędziłam  cudowne 3 godziny w bardzo miłej atmosferze. Krzysztof i Wioletta otoczyli wszystkich uczestników ciepłą opieką, odpowiadali na wszelkie pytania dotyczące TRE  jak i samych ćwiczeń . Moje odczucia cudowne, miałam wibracje miednicy i nóg. Myślę, że musi upłynąć trochę czasu, aby były również w górnych partiach ciała. W trakcie wibracji po prostu płakałam tak prawdziwie . Wioletta podeszła do mnie pogłaskała mnie i powiedziała, że jest ok. Po powrocie do domu wzięłam ciepły prysznic, byłam spokojna i zasnęłam jak dziecko . Dziękuję Wam za TRE i chętnie przyjdę na te  warsztaty.

                                                            Serdecznie pozdrawiam

Grażyna 10 listopada 2014 2 marca 2015

„Byłam na warsztatach TRE pierwszy raz, muszę przyznać, że ta metoda może bardzo pomóc nam rozluźnić ciało, wydobyć emocje. Podczas ćwiczeń płynęły mi łzy, same, a na drugi dzień czułam, że plecy mnie już nie bolą, mam więcej chęci, a to dopiero 1 zajęcia. Jest to metoda jak się wydaje do pracy także w domu, spróbuję;-) , ale na pewno wybiorę się jeszcze na zajęcia, by upewnić się jak dalej z tym pracować.”

Adam 14 października 2014 2 marca 2015

Słowami w które wierze są: wszystko jest proste. Kiedy pierwszy raz przeczytałem o metodzie TRE wiedziałem że to jest właśnie ta energia. Wibracje, śmiech, płacz, wdzięczność, czucie siebie, relaks – bezcenne i Dziękuje wam za organizację i prowadzenie a swojemu cudownemu ciału za jego mądrość.

                                                                Pozdrawiam ciepło

Anna z Poznania 2 marca 2015

Przed laty, na warsztatach psychoedukacji, doświadczyłam spontanicznych wibracji wykonując dwa proste ćwiczenia wg. Alexandra Lowena. Wyzwoliły one głęboko ukryte emocje : był płacz, a potem cisza i wewnętrzny spokój przez wiele dni. Po powrocie do domu zaszłam w długo oczekiwaną ciążę. Długo szukałam kogoś z kim mogłabym kontynuować pracę z ciałem. Kiedy przeczytałam o warsztatach TRE poczułam, że nareszcie znalazłam. Podczas zajęć z Krzysztofem ponownie doświadczam tych zbawiennych wibracji. Mam wrażenie, że podczas kolejnych zajęć fala wibracji przenosi się coraz wyżej w stronę serca, a wydobywane na wierzch emocje należą do tych najbardziej ukrytych. Czuję, że doświadczam jakiejś pierwotnej siły, która ma moc oczyszczania. Jedyne co mam robić to poddać się jej, zawieszając świadomość na fali oddechu. Ta świadomość własnego oddechu przywraca mi zawsze spokój i pozwala wrócić do równowagi. Ogromne znaczenie ma też Twoje przewodnictwo Krzysztofie.Twoje ciepło daje mi poczucie bezpieczeństwa, a Twoja pasja do tego co robisz dodaje mi energii, której potrzebuję. Bo przecież wyruszyłam w podróż. Podróż do siebie.

Ania 2 marca 2015

Przyszłam w sobotę z niedowiarą, ale z ciekawością. Przyszłam z konkretnym problemem. Mam stresujący okres w życiu i pierwszy raz poczułam jak moje ciało cierpi od stresu. Problemy z oddychaniem, ból w klatce piersiowej i w brzuchu. Już po pierwszych zajęciach napięcie w klatce piersiowej znikło. Wyciszyłam się. Potrafię spokojniej myśleć o trudnych dla mnie sprawach. Dziękuję za pomoc w ćwiczeniach i za to, że znalazłam sposób na siebie i dla siebie.

Pozdrawiam

Jowita 23 czerwca 2014 2 marca 2015

Pierwsze serie ćwiczeń sprawiły, iż mam wrażenie, że dotarłam do miejsca w swoim ciele, w którym jako nastolatka zamknęłam swoje uczucia. TRE uchyliło do nich drzwi. Pierwsze spotkanie z nimi było trochę bolesne. Od tamtego czasu nie mogę się doczekać każdej kolejnej sesji ćwiczeń. Jestem bardzo podekscytowana tym, że dzięki TRE zaczynam mieć kontakt ze swoimi uczuciami.  Po raz pierwszy od 20 lat odczuwam złość. To bardzo uwalniające. Na każdych zajęciach czułam się zaopiekowana i bezpieczna.

                                                                                              Dziękuję Jowita

Maciej z Londynu 3 maja 2014 2 marca 2015

Bardzo prosta metoda uwalniająca od stresu i głębszych napięć emocjonalnych. Jakość snu poprawiła się u mnie diametralnie, a ciało w końcu się zrelaksowało. Dzięki ćwiczeniom rozjaśnia się umysł oraz (przynajmniej w moim odczuciu) zwiększa się jego synchronizacja z ciałem… Podziękowania dla Krzysztofa za ten intensywnie przepracowany czas

Kamil 4 listopada 2013 2 marca 2015

Jestem mega introwertykiem, zamkniętym na większość tego typu spędów ludzi. Siłą zaciągnęli mnie na zajęcia….

Poczułem się jak członek jednej dużej rodziny, przyjęty jak swój, polubiony i zaakceptowany. Obnażony ze swoich lęków, napełniony nadzieją…nadzieją, że jednak można więcej, można lepiej. Mój ojciec jest alkoholikiem. A ja napełniony goryczą życia zacząłem brnąć w jego ślady. TRE napełnia mój kieliszek niesamowitą energią, która stawia mnie na nogi i pomaga iść dalej..
                                                                        Dziękuje, że jesteście…

Mariusz – Poznań 22 października 2013 2 marca 2015

Atmosfera spotkań, miejsce, ludzie, doświadczenia z sesji ćwiczeń, wszystko to jest dla mnie nowe i cieszę się tym. Po ćwiczeniach grawitacja zdaje się słabnąć, węch osiąga nową jakość, jest się autentycznie w zdrowym wymiarze. I nawet chwilę to trwa :) A moje szanse na trafienie szóstki w totka, wcale się nie zmniejszyły 🙂

Olga 2 listopada 2013 2 marca 2015

Dziękuję za warsztaty. Po drugich zajęciach, podobnie jak po pierwszych, mam bardzo pozytywne wrażenia. Ćwiczenia pomogły mi się zrelaksować, puścić napięcia i stres. Dobrze się czułam zarówno w trakcie warsztatów jak i później po ich zakończeniu. Porównując to co się u mnie działo w trakcie pierwszych zajęć i drugich mogę powiedzieć, że za drugim razem poszło mi łatwiej. Wiedziałam już o co chodzi i łatwiej przyszło puścić kontrolę, pozwolić by to ciało doszło do głosu, decydowało czego w danej chwili chce i potrzebuje. W TREmixie podoba mi się między innymi to, że zwraca uwagę na prawidłowe oddychanie. Myślę, że jest to istotne ze zdrowotnego i nie tylko punktu widzenia. Na co dzień niekiedy zdarza mi się zapomnieć o spokojnym, pogłębionym oddechu, więc zawsze się cieszę jak ktoś (lub coś) mi o tym przypomni.Z chęcią jeszcze zawitam na Wasze (Twoje i Wioli) zajęcia. Interesuję się różnymi metodami pracy z ciałem, a akurat TREmix w pełni wpasował się w moje potrzeby i w pewien sposób mnie przyciąga.
                                                                                Z pozdrowieniami

Wioletta 3 października 2013 2 marca 2015

Myślałam, że  metoda TRE to nie dla mnie. Wszelka aktywność fizyczna, ćwiczenia ruchowe, były dla mnie tematem bardzo – bardzo odległym. Moje ciało od urodzenia było nie w pełni sprawne a przez lata nic nierobienia z nim , stało się sztywne, drętwe i całe spięte.  Uważałam , że tak już będzie zawsze. Zwłaszcza czułam to w  kręgosłupie i miednicy. 

Jak wielkim zaskoczeniem był dla mnie fakt,że podczas ćwiczeń TRE moje drętwe, sztywne ciało ożyło!!! Po raz pierwszy od wielu lat poczułam, że jest w moim ciele ENERGIA ! To co sztywne rozluźniało się, a strach przed niekontrolowanymi ruchami ciała zdominowała ciekawość. I tak krok po kroczku jestem dalej i dalej. Podczas TRE  i po zajęciach czuję się wspaniale!   Rozluźniona, pełna energii. Moje niedomagania znikają, a wraz z nimi odchodzą negatywne uczucia i emocje.

TRE dla wszystkich? Tak,to prawda!   TRE jest dla każdego, także dla niepełnosprawnych ruchowo. Sama z radością mogę powiedzieć, że jestem tego przykładem. Dziękuję Tobie Krzysiu za wspólną pracę i opiekę podczas zajęć!  Dziękuję tej metodzie i dziękuję swojemu ciału.

Alicja 13 listopada 2014 2 marca 2015

„TRE pojawiło się w moim życiu nieprzypadkowym przypadkiem :). W krótkim czasie okazało się jaką zbawienną moc oferuje. Jest metodą dostępną dla każdego, nawet wielce sceptycznie nastawionego, odbiorcy. Po oswojeniu się z pierwszym zadziwieniem TRE jest samą przyjemnością. Niesie ze sobą stan głębokiego relaksu na poziomie ciała i duszy, odprężenie dla mięśni, kręgosłupa i i ujście dla uśpionego nawet stresu. To wszystko w asyście iście profesjonalnych i opiekuńczych prowadzących, którzy pomogą Wam wyrzucać wszystko to, co wyzbycia się domaga. Polecam każdemu zasmakować w tej metody”.
              Alicja

Mariusz 2 marca 2015

Przed zajęciami jadałem surowe mięso. Zapakowane w torebkę „BROKUŁY”. Teraz jem brokuły i niczego nie udaję :) A mówię to, żeby nie powiedzieć czegoś innego. Ostatnie zajęcia przywróciły mi wiarę w to, że człowiek powinien jednak chcieć być młody. W postawie niedojrzałej, charakteryzującej się byciem zawsze poniżej pełni swych analitycznych możliwości, osiągnąć cielesną przeciętność na wyższym szczeblu. Jakby mnie uczył Gombrowicz 🙂

Piotr 18 października 2013 2 marca 2015

Na zajęciach byłem dwukrotnie, wprowadzenie sobotnie i w środę. Czuję się dobrze i bezpiecznie, czuję się prowadzony przez poszczególne ćwiczenia, odpowiada mi sposób w jaki prowadzisz spotkania. Czasami muzyka jest dla mnie za głośna. Co do moich osobistych obserwacji to zauważyłem, że w początkowych ćwiczeniach mój umysł jeszcze nadaje ton i obserwuje czy się zbliżasz czy dobrze wykonuję ćwiczenia, mając nadzieję, ze bez zarzutu. Im dalej proporcje zaczynają się zmieniać, Twoje uwagi stają się wyłącznie pomocne. Moje myśli wyciszają się, moje ciało zaczyna wychodzić na pierwszy plan, pojawia się teraźniejszość, odprężenie, fascynacja wibrującym ciałem. Dla mnie to dopiero obiecujący początek, przez ostatnie dni świadomie oddycham. Przypominam sobie o nim wielokrotnie w ciągu dnia, dzięki temu mniej podążam za myślami, jestem trochę mniej oceniający i bojący się. W sobotę po pierwszych zajęciach czułem się odprężony i zadowolony z czasu jaki mogłem sobie poświęcić. W środę fascynował mnie niezależny ruch mojego ciała, to było dla mnie całkowicie nowe doświadczanie. Bardzo dziękuję za nowe doświadczenia, wierzę, że mi pomogą.

Magdalena 9 czerwca 2013 2 marca 2015

O warsztatach TRE dowiedziałam się od koleżanki z pracy. Obie funkcjonowałyśmy    wówczas w warunkach permanentnego stresu i zgodziłam się, żebyśmy „spróbowały TRE” razem. Nie znałam żadnych szczegółów dotyczących metody TRE i spodziewałam się raczej jakiejś pogadanki, nauki korzystania z technik relaksacyjnych, ale na pewno nie tego, co nastąpiło :) Myślę, że nawet gdybym dowiadywała się o metodzie TRE wcześniej, nie uwierzyłabym w jej konkretne działanie na płaszczyźnie fizycznej! Sformułowanie „neurogenne drżenia” brzmi trochę egzotycznie, a jednak gdy zaczęłam czytać o TRE już po uczestnictwie w warsztatach, uświadomiłam sobie, że właśnie to stało się moim własnym, cennym doświadczeniem!

Jednym słowem moje pierwsze wrażenie…hmm, niesamowite :) Uważam, że warto spróbować i z pewnością będę wracać do TRE. Pomaga.
                                                                                                  z pozdrowieniami

Sylwia W 14 maja 2014 2 marca 2015

O metodzie TRE dowiedziałam się od samego prowadzącego – Krzysztofa Wadelskiego. Opowiedział w jasny i klarowny sposób na czym to polega i postanowiłam spróbować. Nie żałuję. Warsztaty trwały 3 godziny, były prowadzone w bardzo przyjemnej, komfortowej atmosferze. Wrażenia niesamowite. Ja osobiście sobie popłakałam i wypłakałam co chciałam. Opieka, jaką Krzysztof wraz z Wiolą mnie otoczyli podczas ćwiczeń, była cudowna. Czułam się naprawdę dobrze. Same ćwiczenia są łatwe i przyjemne. Praca z oddechem również. Zatem polecam wszystkim serdecznie. A i koszt jest niewielki 🙂

Kasia 2 marca 2015

Jestem pod wrażeniem metody i prowadzenia Krzysztofa i Wioli. Ćwiczenia pozwalają na głębokie poczucie ciała i odczucie wibracji. Efektem, w moim przypadku jest relaks ciała i wyciszenie umysłu oraz głęboki sen przez całą noc. Warto doświadczyć choć raz.

                                                                                                                                                              Polecam 🙂

Kamil 9 marca 2015 18 marca 2015

O metodzie TRE dowiedziałem się przypadkiem. Po zapoznaniu się z techniką trafiłem na „Uwolnij Ciało.pl„. Ze względu na napiętą sytuację, traumę, stres postanowiłem spróbować. Moja przygoda zaczęła się od sesji indywidualnej. Podczas zajęć udało mi się uwolnić emocje, dotychczas skutecznie tłumione wewnątrz. Efektem zajęć było odzyskanie spokoju, równowagi, wyciszenia, poczucia bezpieczeństwa i większej świadomości. Nie spodziewałem się tak pozytywnego rezultatu. Dlatego postanowiłem skorzystać z warsztatu TRE. Z mojego doświadczenia warsztat daje o wiele więcej, przede wszystkim daje możliwość teoretycznego zrozumienia metody i praktycznego zastosowania. Praca w grupie również daje inne możliwości. Sam przebieg uwalniania stresu na podobnym poziomie. Wibracją towarzyszy śmiech, płacz ale też w moim przypadku świadomość „przerabianego problemu”. Dzięki kolejnej sesji zyskałem więcej energii, dobry sen, spokój, odporność na kryzys oraz towarzyszący stres. Z pewnością to nie koniec mojej przygody z TRE. Polecam 🙂
ps. poznałem pomocnych, otwartych, doświadczonych specjalistów, którym nie są obojętne problemy drugiego człowieka.

Lidka 4 kwietnia 2015 5 kwietnia 2015

Byłam 28.03.2015 na trzydniowych warsztatach TRE w Domu pod Lipą i wróciłam z nich zadowolona, wypoczęta, odprężona i zrelaksowana. Formuła warsztatów była mocno różnorodna, co bardzo mi odpowiadało. Było dużo ćwiczeń oddechowych, muzyki, tańca, medytacji. Poza tym naturalne otoczenie Domu pod Lipą, pyszne jedzenie, dbanie o klimatyczną atmosferę, koncert gongów Ewy Bruss-Kwiatkowskiej na zakończenie intensywnego dnia i sama metoda TRE, dzięki której można łagodnie wejść w pogłębione odczuwanie swojego ciała – wszystko to pozwoliło mi wyciszyć się, zregenerować siły po kryzysie i złapać kontakt z bazą 🙂 Czyli ukorzenić się w sobie, poczuć wewnętrzną przestrzeń ciała, do której zawsze możemy się schronić w poszukiwaniu ukojenia. Tak łatwo o tym zapomnieć w codziennej krzątaninie… Tym bardziej Wam, Krzysztofie i Wioletto, dziękuję, za organizację takich warsztatów i promowanie metody TRE.
Pozdrawiam Was i życzę powodzenia 🙂 4 kwietnia 2015 Lidka

Joasia 28 października 2015 9 listopada 2015

Wybrałam się na warsztaty trochę z ciekawości, trochę z desperacji…Szukałam metody, która pomoże mi się skomunikować z moim ciałem fizycznym, z którym przestałam się dogadywać lata temu…Nie spodziewałam się cudu, nagłego gromu z nieba-na takie sztuczki duchowe jestem zbyt oporna 😉 …Ale dużo się zmieniło…Ciało odpoczęło, przeszło swoisty stan żałoby-tak to odczułam…W krótkim czasie-zaczęłam głęboko, świadomie oddychać,coś porobiło mi się ze smakiem i zapachem-odrzuca mnie od niezdrowego jedzenia,uciekam od palaczy i upierdliwych ludzi…I tańczę, dużo tańczę , podryguję, rozciągam się, śpiewam, wzdycham i mruczę-tak -pomrukuję, gdy coś mi się podoba i jest dla mnie dobre i miłe w odbiorze…Fajnie tak jest :-)…
                                                    28 października 2015 Joasia

Krystyna 6 lutego 2016 8 lutego 2016

„W zeszłym tygodniu pierwszy raz uczestniczyłam w zajęciach TRE, byłam zaskoczona siłą oddziaływania tej metody, odprężenie jest wyraźnie, fizycznie odczuwalne; dzięki treningowi też zdałam sobie sprawę, jak dużo nieświadomych napięć jest w ciele, metoda wymaga czasu i cierpliwości, ale warto”
6 lutego 2016 pozdrawiam Krystyna

Agnieszka 24 maja 2016 31 maja 2016

Chciałam bardzo podziękować za warsztaty TRE. Ćwiczyłam już sama, ale czułam, że coś robię źle. Warsztaty były dla mnie krokiem siedmiomilowym. Mam problemy ze spaniem, myślę, że jeszcze muszę popracować, ale już pierwsze efekty widzę. TRE już mi dało dystans do świata i większy wewnętrzny spokój. Warsztaty uświadomiły mi ile jeszcze skrytych emocji tkwi we mnie. Uświadomiły mi, że nie wolno w sobie kumulować emocji, tylko trzeba je odpowiednio przepracować. Gorąco zachęcam tez p.w. dlatego że prowadzący Krzysztof i Wiola przystępnie ale i fachowo „sprzedają” cały temat. Warsztaty są prowadzone w klimatycznej, bezpiecznej, komfortowej atmosferze. Ja na pewno tutaj wrócę 🙂

24 maja 2016  Agnieszka

 

Ania 13 czerwca 2016 6 lipca 2016

Nie wiem, od czego zacząć, chyba od tego, że od dziecka byłam osobą bardzo mocno straumatyzowaną, dosłownie zimną, zamrożoną. Od zawsze czułam, ze coś jest nie tak ze mną. Byłam bardzo daleko od siebie, od mojego ciała. Pod wpływem terapii psychologicznej zaczęłam bardzo powoli odczuwać siebie, moje ciało. Trudno może uwierzyć, ale ja przez 30 lat mojego życia naprawdę nie czułam niczego i nie zdawałam sobie nawet z tego sprawy. Nie używałam nawet takiego słowa jak „odczuwanie”, nie wiedziałam, że „coś takiego” jest. Od czasu, jak zaczął się we mnie proces uzdrawiania, tj. od ok. trzech lat, spotykam wspaniałych ludzi, którzy są dla mnie inspiracją do pracy nad sobą. Naprawdę trudno całą moją historię opisać tutaj, jak to wszystko się działo, jak zaczęłam poznawać siebie, jak zaczęła budzić się moja intuicja, jak dochodziło do głosu moje ciało. Jedna z tych wspaniałych osób poleciła mi książki Aleksandra Lowena. Uważam, że to było odkrycie mojego życia, coś co naprawdę mi życie uratowało. Lektura „Duchowości ciała” A. Lowena była niezapomnianą przygodą. Autor opisuje tam po kolei niemal każdą część ciała, jakie emocje gdzie w nas mieszkają. Te części ciała budziły się we mnie po kolei, tak jak jest to opisane w książce. Jednak, w co trudno mi samej uwierzyć, ten proces zachodził we mnie zanim o tym przeczytałam. Zupełnie intuicyjnie. Książka była tyko potwierdzeniem tego, ze to co się ze mną stało, jest OK. Wykonywałam ćwiczenia oddechowe, praktykuje jogę i sądzę, że to mi pomogło otworzyć się na głos mojego ciała. W międzyczasie przeczytałam też książkę, w której była opisana metoda zwana „skanowaniem ciała”. Zrobiłam to kilkakrotnie. Po pierwszym razie dosłownie poczułam, że moja świadomość lata gdzieś pod sufitem, aż się przestraszyłam, że to poczułam tak wyraźnie, jak po wykonanym ćwiczeniu dosłownie WCHODZĘ w swoje ciało. Zaczęło się wszystko potem dziać samo. Pewnego dnia, gdy zdarzyła się sytuacja podobna, do tej, która zamroziła mnie w dzieciństwie, wróciłam do domu i położyłam się. Zaczęłam intuicyjnie głęboko oddychać, trwało to chyba z 20 minut, potem zaczęła mi się ruszać miednica w górę i w dół, potem tak spazmatycznie zaczęło mi się ruszać całe ciało, czułam, jakby „coś” ze mnie wychodziło, od stóp aż do głowy. PO kilku minutach takiego ruszania wydałam z siebie przeraźliwy krzyk. Zaczęłam się trząść, zimny pot mnie zalał, byłam mokra, było mi gorąco i zimno. Nigdy w życiu tak się niczego nie bałam, jak tego, co się ze mną działo wtedy. Jednak słyszałam taki kojący głos, jakby ktoś tam był ze mną. Słyszałam to bardzo wyraźnie: „Zaufaj, to jest dla Ciebie dobre, zaufaj, to jeszcze nie koniec, wiem że się boisz, jednak zaufaj”. Wstałam i zaczęłam intuicyjnie chodzić po pokoju, cały czas bardzo głęboko oddychając, w pewnym momencie przystanęłam i zaczęły mi się intuicyjnie zginać i prostować kolana. Najpierw wolno, potem szybciej i szybciej, po chwili całą się trzęsłam, wiedziałam intuicyjnie, że muszę mocno stać na własnych stopach, żeby nie upaść i nie zrobić sobie krzywdy, jakiś głos tylko mówił do mnie” zaufaj i oddychaj”. Po chwili znowu taki krzyk przeraźliwy, a potem zimny pot. Zrobiłam tego wieczoru jeszcze tak chyba raz albo dwa. A potem spałam jak dziecko nie wiem ile godzin. MOje ciało pragnęło uwolnić się od strachu, nie mogło już znieść tego ciężaru. To było przerażające, bo ja naprawdę czułam ten strach. dziś wiem, że żeby uwolnić się od jakiejś niechcianej emocji, trzeba się z nią mocno skomunikować o pozwolić sobie ją odczuć. Musi być  przepływ, gdy wypieramy jakąś emocję, ona blokuje przepływ. Takie trzęsienie zdarzało mi się jeszcze parokrotnie, jednak to były już „łatwiejsze” do zniesienia emocje niż strach -smutek, gniew…Na warsztatach w sobotę, 11 czerwca, podczas ćwiczenia wyszła ze mnie radość i wdzięczność. Czuję ogromną wdzięczność za to, że moje ciało „wzięło sprawy w swoje ręce” i dziękuje sobie za to, że sobie na to pozwoliłam, i za to, że pozwalam sobie na chwilę słabości, gdy tego potrzebuję. Dziękuję Wam, Krzysztofie i Wiolu, za to, co robicie. Dzięki Wam, osoby, którym nie jest dane takie spontaniczne uzdrowienie, mogą doświadczyć tego dzięki ćwiczeniom i Waszej pomocy.

Julia 29 czerwca 2016 6 lipca 2016

„Warsztaty TREmix pozwoliły mi na zrozumienie reakcji mojego ciała na stres i złe emocje.  Otworzyły mi ogromną świadomość na to, skąd mój stres jest i gdzie w ciele jest jego zalążek. Dzięki ćwiczeniom pozbyłam się czegoś bardzo złego, co głęboko we mnie siedziało. Czuję się lżejsza, silniejsza i mam kontrolę. Wiem, że rozpoczęłam proces wyrzucania negatywnych uczuć i będę go kontynuować na zajęciach TRE z UwolnijCiało. Polecam każdemu, kto nie kontroluje stresu i czuje, że potrzebuje odciąć się od negatywnych emocji. To wspaniała terapia dla ducha i ciała!”

Gosia styczeń 2017 30 stycznia 2017

„Bardzo podobał mi się klimat warsztatów ( życzliwości i bezpieczeństwa, akceptacji tego co kto robi i przeżywa oraz, dzięki zawartemu jasno określonemu kontraktowi) no i postawy Was- prowadzących ( spokojnej i pełnej zrozumienia i otwartości).
Warsztat choć 3 godzinny, minął mi tak szybko, że sądziłam , że to dopiero część za nami i będzie przerwa a tu już koniec!
Ćwiczenia były bardzo przystępne i przyjemne, nie wymagające jakieś konkretnej sprawności fizycznej, a dodatkowo podobało mi się to że uwzględnialiście w ćwiczeniach wszelkie indywidualne „kontuzje’ ,czy przejścia zdrowotne, i te osoby również w pełni uczestniczyły w ćwiczeniu, gdyż dla nich były pokazane ćwiczenia zmodyfikowane.
Delikatny kontakt z prowadzącymi dawał mi także poczucie bezpieczeństwa.
Ćwiczenia oddechowe były dla mnie niezwykłym i głębokim przeżyciem ( doznawałam przepływu energii, bardzo intensywnie-jak nigdy wcześniej
Wibracje jakie odczuwałam były dla mnie bardzo przyjemne.
PO zakończeniu ćwiczeń czułam się bardzo zrelaksowana i wyraźnie miałam radosny nastrój.
W nocy miałam wiele snów, a ostatnio dawno snów nie miałam- mało tego, przyśniła mi się rzecz- wydarzenie sprzed 15-20 lat, które było dla mnie wtedy bardzo trudne a dziś patrzyłam na nie jakby z góry-bez emocji. Pozostała tylko świadomość jak silne było to tedy przeżycie.

Ogólnie czuję się bardziej luźna w ciele, spokojniejsza. Ból w lędźwiach też ustał- czym pozytywnie jestem zaskoczona.
Oczywiście bardzo serdecznie polecam wszystkim, którzy chcą zadbać o swój komfort fizyczny i psychiczny, a zwłaszcza nauczycielom czy dyrektorom, gdyż stale jesteśmy narażeni na stres, który „odkłada się” w naszym ciele, dając odczuwalny dyskomfort, bądź nawet ból.
Jestem zachwycona efektami. POLECAM z radością:)))”

Pozdrawiam serdecznie.  Gosia-mama-babcia-nauczycielka-dyrektorka 

Agnieszka 13 grudnia 2016 30 stycznia 2017

„Ostatni czas jest dla mnie bardzo trudny i niesie wiele napięcia , stresu, bólu…. Tak naprawdę wstanie z łózka jest wyzwaniem i zaśniecie też.
Prezent który otrzymałam w postaci warsztatów TRE był dla mnie najpiękniejszym prezentem jaki dostałam od dawna , bo był tylko dla mnie bym zadbała o siebie i zrobiła coś tylko dla siebie. Dawno nie robiłam czegoś z sobą i dla siebie zostawiając to wszystko co mnie otacza , a tu się udało. Idąc na warsztaty nie miałam żadnych oczekiwań poszłam by tam być, by to co się ma zadziać zadziało się, bez nastawiania na efekt, by po warsztatach nie wyjść rozczarowana bo moje założenia się nie spełniły. Na warsztatach czułam się bezpiecznie przez co mogłam naprawdę oddać się temu co się działo. Dziś minęło kilka zaledwie dni , kilka chwil od warsztatu a już widzę rezultaty , nawet znajomi zauważyli różnice. Idąc do Wioli i Krzysia na zajęcia czułam się jak bomba która za chwile wybuchnie , która tyka i nie wiadomo co uruchomi zapłon, w czasie zajęć czułam jak to „powietrze” schodzi ze mnie , jak trochę napięcie zeszło . Wiem że potrzebuję jeszcze takich spotkań z TRE i na pewno pójdę na takie bo wiele mi dały. Może nie zasypiam od razu ale dzisiaj obudziłam się wyspana , wypoczęta po długim czasie , nie zasypiam od razu ale na pewno łatwiej. Wiem że nie zawsze po jednym razie wszystko mija ale wiem że będę pracować nad tym i zgłębiać tree. Dla mnie to doświadczenie jest bardzo ważne”
Agnieszka 35 lat     Poznań   

Kasia 12 grudnia 2016 30 stycznia 2017

„Na początku metoda wydawała mi się bardzo dziwna i nie umiałam znaleźć skuteczności. Po kilku zajęciach poczułam, że moje samopoczucie jest lepsze, jak również odczuwanie ciała. Dzięki temu potrafię wyczuwać zmiany w ciele. Po TRE czuję się zrelaksowana, zadowolona i spełniona. Lubię też to, że podczas TRE wyświetlają mi się sprawy, nad którymi powinnam popracować. Z kolei medytacja daje mi lepsze poczucie tu i teraz. Najważniejsze, że to jest jak trening sportowy- im dłużej to robisz tym lepiej Ci wychodzi.”
Polecam  
Kasia 

Barbara 14 listopada 2016 30 stycznia 2017

„Kilkanaście lat temu- w wyniku splotu ważnych i trudnych okoliczności w wieku 62 lat – zmieniłam sposób odżywiania, co zaowocowało ustąpieniem chorób wewnętrznych i odstąpieniem od farmako terapii. Jednak system nerwowy, bezsenność i poszukiwania drogi pomocy mojemu synowi zaprowadziły mnie na stronę ” Uwolnij Ciało ” i po sporej dawce teorii , zdecydowałam się na udział w warsztacie otwartym TRE. I to był strzał w 10- tkę. Nigdy przedtem tak mocno nie poczułam mojego ciała podczas najdłużej trwającego ćwiczenia z kontrolowanym oddechem. Po zakończeniu TRE nie czułam bólu głowy, barku ani  rwy kulszowej. Niesamowite, ale – prawdziwe. Pokładam w tej metodzie wiele nadziei. Dziękuję empatycznym trenerom , ufam ich dalszej pomocy.”

Barbara 

13 października 2016 30 stycznia 2017

„Po warsztacie było mi lekko, ciepło i przyjemnie. Jak bym był nowo narodzony, albo na highu bez używek ;)”

Zbyszek 

Agata 17 stycznia 2017 30 stycznia 2017

„Byłam na warsztatach UwolnijCiało – Wprowadzenie do metody TRE.  Polecam Wszystkim którzy borykają się z codziennym stresem i trudnymi momentami w życiu. Bardzo polecam.”
Agata

Sławek listopad 2015 2 marca 2017

„Jeszcze raz dziękuję za wszystko co wydarzyło się na warsztatach w Silnej.
Z TRE  zetknąłęm się już 1,5 roku temu. Pomyślałem wtedy, że to może być dla mnie, ale ciągle nie robiłem tego jednego kroku żeby przyjść na warsztat. 2011 rok był dla mnie wyjątkowo trudnym rokiem. Wydarzyło się wiele traumatycznych rzeczy. Mimo, że fizycznie nic mi się nie stało, od tego czasu czułem brak energii, ciągłe złe samopoczucie fizyczne i psychiczne, stany depresyjne. Odczuwałem też bóle głównie dużych stawów, brzucha. Szukałem pomocy u psychologa, osteopaty, bioenergoterapeuty,
terapeuty oddechem, dużo pracy własnej z racji tego że jestem masażystą i jak mówią klienci potrafię im pomóc. Oczywiście to wszystko przynosiło ulgę, ale na krótko. Ze względów finasowych i czasowych nie mogłem korzystać z tych terapii stale. Za moment znów wpadałem w przepaść. Byłem w totalnej stagnacji. Najchętniej nie wychodziłbym z domu. Moje małżeństwo utrzymywało się tylko z powodu obowiązków wobec dzieci, szczególnie niepełnosprawnego syna. Wreszcie moje mądre ciało zmusiło mnie do
działania. Zacząłem odczuwać silny fizyczny bół w całym ciele, aż do wymiotów. Wtedy postanowiłem zrobić coś tylko dla siebie i okazało się że w najbliższy weekend jest warsztat TRE. Pojechałem. Efekt? Poczułem jak pokolei zaczynają puszczać napięcia w ciele. Stawy biodrowe puściły, przestałem zaciskać szczękę. Nawet kamień w brzuchu zniknął. Niesamowite uczucie móc nie odczuwać bólu, móc się totalnie rozluźnić. Mój oddech sie pogłębił, uspokoił. Kolory świata nabrały soczystości i jasności.
Mówią, że oczy mi się zaświeciły. Mam chęć do działania. To swego rodzaju cud, na który zbyt długo nie chciałem pozwolić. Bardzo dużo wydarzyło się też u mnie w sferach niefizycznych. Mój samokrytyk wyraźnie ucichł, obraz w lustrze przestał być niemiły, destrukcyjne myśli potrafię trzymać na wodzy. Jeszcze więcej wydarzyło sie w swerze duchowej, na miejscu i już po powrocie do domu, ale to pozostawię dla siebie 😉 Super jest to, że metoda jest bardzo prosta, dostępna każdemu, a przy tym tak
skuteczna”

Dziękuję Wiolu i Krzysztofie
Dziękuję Sobie
Sławek

Aneta listopad 2015 2 marca 2017

„Wybrałam się wraz z mężem na jesienne Uwalnianie w Silnej, by tam zamknąć to co było i rozpocząć razem nowy etap. Miałam wiele wyobrażeń i oczekiwań na tema tego, co ma się tam wydarzyć, ale żadne z tych oczekiwań nie zostało spełnione. W zamian dostałam największą w życiu dawkę bezwarunkowej akceptacji, autentyczności, ogrom dobra i ciepła – wszystkiego co potrzebne, by spadły maski i runęły mury. W takich warunkach przypominamy sobie co jest dla NAS samych najważniejsze i chcemy się dzielić tym, co najcenniejsze. Wyjechałam bogatsza o cudowne znajomości, zrelaksowane ciało i umiejętność rozładowywania stresu na co dzień w domowym zaciszu.
Polecam każdej osobie gotowej na zmiany, bo do „starego” życia po tych warsztatach już się nie wraca!
Pozdrawiam i do zobaczenia na wiosennym Uwalnianiu, na które przyjadę z otwartym sercem już bez oczekiwań :)”
 
Pozdrawiam
Aneta 🙂

Asia 13 grudnia 2016 6 marca 2017

„Listopadowe warsztaty A.D. 2017 w Zielonce nie były przypadkiem. Bo ja nie wierzę w przypadki. Dzięki technikom oddechowym oraz metodzie TRE wstąpiła we mnie nadzieja na lepsze jutro. Kierunek został mi wskazany, za którym na pewno będę podążać, by móc dalej uwalniać się od emocjonalnego bagażu, stresu i pozwolić sobie na obdarzenie siebie (i swój chory kręgosłup) troską i miłością. I nie tylko siebie. Bardzo Wam dziękuję Krzysztofie i Wiolu! Odwalacie kawał dobrej roboty!”

Serdeczności,

Asia

Hania Grudzień 2016 6 marca 2017

„Podobno nic nie dzieje się bez przyczyny i chyba tym razem też musiało tak być. Akurat miałam wolny weekend i chciałam gdzieś wyjechać. No to może spotkanie z TRE w Puszczy Zielonce. Od kilku tygodni uczęszczam na indywidualne sesje i ogromną ciekawością, niby przypadkiem pojechałam na te warsztaty. I nie żałuję!!!
Atmosfera cudowna, wręcz rodzinna. Wszyscy się otwierają jakby ktoś wreszcie odnalazł zagubione klucze i uwolnił uwięzione wnętrza. Medytacje, taniec, różnorodne ćwiczenia oddechowe i TRE. Doznania, których się nie zapomina, które wpływają na życie człowieka i motywują do dalszej pracy nad sobą Tyle się działo w tak krótkim czasie. Nie chcieliśmy wracać do domu.
Polecam. Na prawdę warto. Zaufajcie intuicji jeśli podpowiada Wam takie spotkania”.

                                               Hania 13.12.2016

Joanna kwiecień 2014 6 marca 2017

„Jestem nauczycielką wychowania przedszkolnego z 10 letnim stażem. Przez rok systematycznie chodziłam na zajęcia TRE organizowane przez Krzysztofa i Wiolę. Kilkakrotnie brałam udział w sobotnich warsztatach i polecam tą metodę wszystkim, ponieważ pozbyłam się stresu, w tym wieloletnich napięć skumulowanych w ciele, które utrudniały mi codzienne życie. Metoda TRE prowadzona przez instruktorów z UwolnijCiało.pl  pozwala na uwolnienie się od skutków stresu na bieżąco, jak i uzdrowienie dawnych traum. W moim przypadku TRE pomogło mi m.in. uwolnić się od lęków, które spowodował w dzieciństwie wypadek samochodowy.
Metodę tą polecam dorosłym, młodzieży i dzieciom, ponieważ w bezpieczny sposób, pod okiem trenerów pozwala na usunięcie z ciała, a także umysłu przyczyn i skutków wielu ciężkich przeczyć.
Stosowanie TRE ułatwia codzienne funkcjonowanie, wzmacnia nas i daje nam możliwość pozbycia się stresu, który jest elementem niszczącym nasze zdrowie i odporność. Udział w zajęciach i warsztatach TRE sprawił, że z większą swobodą i radością podchodzę do codziennych wyzwań”

                                                                         Joanna z Poznania – kwiecień 2014

Danka wrzesień 2015 6 marca 2017

„Z zawodu jestem nauczycielką z 20 letnim stażem pracy, która przeszła już w swojej karierze mnóstwo szkoleń, warsztatów i kursów. Kiedy jednak po zajęciach jogi zauważyłam plakat: „TRE mix Uwolnij stres i napięcie z ciała”-wprowadzenie do metody od razu się zapisałam i był to strzał w dziesiątkę. Warsztat okazał się dla mnie i innych uczestników niezwykle pozytywnym doświadczeniem. Prowadzący Krzysztof Wadelski i Wiola Łęczycka w sposób przyjazny i spokojny prowadzili nas przez kolejne etapy ćwiczeń, które przybierały różne formy: pracy w parach, indywidualnej, czy grupowej, zmierzających do redukcji napięć, przy dużej dawce ruchu, muzyki i zabawy. Wszystkie te ćwiczenia były bardzo ciekawe i muszę przyznać, że cel został osiągnięty. Po warsztacie odczuwałam duży spokój, zadowolenie i żal, że zajęcia już się skończyły! Polecam poznanie tej metody!”

                                                     Danka – wrzesień 2015

Marysia 28 czerwca 2017 2 lipca 2017

„Warsztaty TRE bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Poczułam dużą ulgę, po raz pierwszy od tygodni poczułam się lekko. Odprężyłam się, oczyściłam myśli 🙂 Na pewno będę kontynuować moją przygodę z TRE.

Krzysztof jest niezwykle ciepłym, sympatycznym, otwartym człowiekiem. Miło jest podążać za kimś takim na tej drodze”

Marysia 28.06.2017

Iza 18 maja 2017 2 lipca 2017

„Na warsztaty TRE trafiłam bez większej potrzeby (świadomej), raczej z ciekawości. Cieszę się, że dane mi było doświadczyć tych ćwiczeń, czuję niedosyt, na pewno wrócę po jeszcze. Dla mnie bardzo przejmujące przeżycie. Polecam szczerze wszystkim, bo stresorów w życiu nie brakuje. Prowadzący Krzysiek stworzył na warsztatach super atmosferę, bezpieczną, radosną z jednej strony, profesjonalną z drugiej. Dobre połączenie, gratuluję!:) „

Iza 18 maja 2017

Joanna 12 maja 2017 2 lipca 2017

Dla mnie pozostanie w pamięci ten weekend. Po pierwsze zapoznałam się z TRE i poczułam że to metoda dla mnie. Poznałam też nieznane zakątki siebie co dało mi dużo radości i przyjemności. 
Ogromnie dużo zdziałała dobrana przez Ciebie muzyka:)). Moje nogi same mnie niosły, choć wcześniej dawały sygnały że coś nie tak i tańczyć to ja nie będę. A tu te dźwięki i … :-0
Ten czas to moc pozytywnych doświadczeń dzięki Twojemu prowadzeniu i fajnej atmosferze w grupie. BRAWO!!! Możesz mieć satysfakcję”
Joanna 12 maja 2107
 

Comments are closed.

  • Krzysztof Wadelski - ZnanyLekarz.pl