Hejt – moja historia

Wiesz jak się czuje osoba hejtowana?

PASKUDNIE PARSZYWIE

Jestem psychoterapeutą i terapeutą pracy z ciałem. Nazywam się Krzysztof Wadelski. 

Dlaczego piszę? Bo się już duszę. Chciałbym krzyczeć tak, aby wszyscy mnie usłyszeli.
Piszę aby wykrzyczeć:  STOP!  NIE!  DOŚĆ!

Zadaje sobie pytania, dlaczego ja?
Co ta historia ma mi pokazać?
Czego ma mnie nauczyć?
Tak do końca tego jeszcze nie wiem.

Ale ci co mnie znają, znają moje stare porzekadło „wszystko jest po coś”

Może po to, aby pomimo tego wszystkiego mam nadal wierzyć w ludzi i bardziej umocnić się  w tym co robię na co dzień?
Co robię ?
Pomagam innym.
Staram się być dobry i skuteczny w tym co robię.

Ci, którzy są teraz też hejtowani, lekarze i pielęgniarki oraz cały personel medyczny starają się poprzez swoją trudną pracę pomagać innym.
Więcej, oni narażają swoje życie.
I co?
Znajdują się tacy w naszym społeczeństwie, którzy z różnych pobudek niszczą ich psychicznie, dyskredytując ich pracę.

Ja krzyczę: STOP!  NIE!  DOŚĆ!

Wiesz jak to jest kiedy dotknie ciebie hejt?
Jak się czuje osoba hejtowana?

PASKUDNIE PARSZYWIE

Najpierw otrzymałem anonimowe pogróżki, że ktoś mnie, nas wykończy. Potem nastąpił  ATAK. Jeden,  drugi, trzeci, czwarty….

Czytam i nie dowierzam, robię duże oczy i zamieram.

Zaczynam być podejrzliwy.
Skanuje znajomych i innych, doszukując się oprawcy.
Wiem, że to moje myślenie w taki sposób nie jest zdrowe, ale tak to działa.
Nie wiem, kto przyjaciel kto wróg.
Choć myślałem, że nie mam wrogów.
A jednak?
Pracuję wiele lat na swoją markę, a moją marką jest moje imię i nazwisko, reprezentuję idee, które wytyczają mi drogę i nagle, ktoś ruga wszystko co jest mną, wszystko co zrobiłem do tej pory, używa takiego słownictwa, że trudno je nawet zacytować. Hejtowe wpisy pojawiają się również na profilu facebooka mojej żony Wioli. 

W te marcowych dni, wali mi się poniekąd  świat.  Naprzemiennie towarzyszą mi smutek i wściekłość. Korzystam ze swoich zasobów aby się nie rozpaść. 

W tym samym czasie zbieram się tak jak większość ludzi do kupy, aby poradzić sobie z sytuacją światowej epidemii. Zaczynam myśleć jak tu teraz pomóc innym, bo będą teraz właśnie potrzebowali adekwatnej pomocy.
Przecież mogę im to dać.
Organizuje się na nowo, ale przychodzi godzina zero.  
Jakaś  pigwa 1 pigwa 2 pigwa 3….   „wbija  mi gwóźdź” zasypując wszystkie moje kanały społecznościowe hejtowymi  wpisami. Czuję to tak, jak czułem  się wtedy w 2010 roku kiedy nie mogłem się ruszyć wbity w asfalt po wypadku motocyklowym.

Tym razem sparaliżowało mnie plugastwo hejtera, który myśli, że może bez końca stosować taką przemoc, podszywając się pod różne fikcyjne postacie, bez końca myśląc, że może być bezkarny.

Nic mylnego!
W sieci nic nie ginie – ślad po śladzie.

STOP!  NIE!  DOŚĆ!

Przez miesiąc nic nie opublikowałem, zawiesiłem się. Czuję cały czas ten ból. Jestem czujny, przewrażliwiony, nerwowy. Nawet zarywam 3 nocki bo nie mogę spać. Krótko po epicentrum ataku przychodzi do mnie „anioł stróż” ma na imię Ania. Ania reprezentuje środowisko prawnicze. Już przy pierwszym kontakcie w sprawie, swoim empatycznym głosem z nutą doskonałego psychologa i świetnego prawnika mówi „Krzysztof ty rób swoje my się tym zajmiemy”

Po tych słowach schodzi ze mnie całe te napięcie.
Wdzięczność moja jest wielka za to, że Ania była i  że jest cały czas.
Gdyby nie jej fachowa pomoc, potrzebowałbym na pewno znacznie więcej czasu aby dojść do siebie i pokierować sprawę we właściwym kierunku.
Powstałem, obolały ale mam tyle siły by krzyczeć STOP! NIE! DOŚĆ!

Jeśli nadal pytasz jakie to uczucie być  hejtowanym?

PASKUDNIE PARSZYWE

Dzisiaj wiem, że można mieć  duże zasoby własne, odporną psychikę ale są takie zdarzenia, takie okoliczności, że fachowa pomoc jest nieodzowna. Dzielę się z Wami też po to, aby powiedzieć wam, że dobrze mieć blisko siebie odpowiednich specjalistów. Możecie też dołączyć do grona „aniołów”  dając wsparcie tym, którzy tego potrzebują, nie dając przyzwolenia  tej hejtowej przemocy.

Dziękuję Aniu,
a tobie hejterze, no cóż, dzisiaj nie stać mnie na nic więcej jak powiedzieć tylko tobie, że jest mi ciebie żal. 

Krzysztof Wadelski

p.s. Czekam teraz na wyniki działań służb ścigających takich tchórzliwych ludzi jak hejterzy.
W sieci nic nie ginie więc od śladu do śladu.
STOP!  NIE!  DOŚĆ!

28 kwiecień 2020

Close Menu
×

Koszyk