Weekend Antystresowy w Ośrodku Dydaktycznym Akademii Rolniczej w Puszczy Zielonce

W dniach 2-4 grudnia 2016 odbył się kolejny Antystresowy Weekend. Weekend -antystresowy
Tym razem gościliśmy w Puszczy Zielonce. 
Było owocnie i ciekawie przy dopisujących humorach uczestników. 
Medytowaliśmy w ruchu, tańczyliśmy, praktykowaliśmy świadomy oddech, uwalnialiśmy napięcia  za pomocą metody TRE, dzieliliśmy się swoim doświadczeniem, zapoznawaliśmy się z najnowszymi wynikami badań nad stresem oraz z materiałami multimedialnymi.
Następne spotkanie o nazwie ” Świadoma praca z ciałem” już w długi majowy weekend (30.04 – 3.05. 2017)
Zapisy już trwają…

Poniżej kilka zdjęć:

 

 

weekend-antystresowywarsztat antystresowy2weekend-antystresowy5weekend-antystresowy6weekend-antystresowy1warsztat antystresowy3weekend-antystresowy3warsztat antystresowy4warsztat antystresowy14warsztat antystresowy10warsztat antystresowy9Warsztat antystresowy 9warsztat antystresowy 11warsztat antystresowy13warsztat antystresowy01

Niektóre opinie uczestników  weekendów antystresowych:

„Jeszcze raz dziękuję za wszystko co wydarzyło się na warsztatach.
Z TRE zetknąłem się już 1,5 roku temu. Pomyślałem wtedy, że to może być dla mnie, ale ciągle nie robiłem tego jednego kroku żeby przyjść na warsztat. 2011 rok był dla mnie wyjątkowo trudnym rokiem. Wydarzyło się wiele traumatycznych rzeczy. Mimo, że fizycznie nic mi się nie stało, od tego czasu czułem brak energii, ciągłe złe samopoczucie fizyczne i psychiczne, stany depresyjne. Odczuwałem też bóle głównie dużych stawów, brzucha. Szukałem pomocy u psychologa, osteopaty, bioenergoterapeuty,
terapeuty oddechem, dużo pracy własnej z racji tego że jestem masażystą i jak mówią klienci potrafię im pomóc. Oczywiście to wszystko przynosiło ulgę, ale na krótko. Ze względów finansowych i czasowych nie mogłem korzystać z tych terapii stale. Za moment znów wpadałem w przepaść. Byłem w totalnej stagnacji. Najchętniej nie wychodziłbym z domu. Moje małżeństwo utrzymywało się tylko z powodu obowiązków wobec dzieci, szczególnie niepełnosprawnego syna. Wreszcie moje mądre ciało zmusiło mnie do
działania. Zacząłem odczuwać silny fizyczny ból w całym ciele, aż do wymiotów. Wtedy postanowiłem zrobić coś tylko dla siebie i okazało się że w najbliższy weekend jest warsztat TRE. Pojechałem. Efekt? Poczułem jak pokolei zaczynają puszczać napięcia w ciele. Stawy biodrowe puściły, przestałem zaciskać szczękę. Nawet kamień w brzuchu zniknął. Niesamowite uczucie móc nie odczuwać bólu, móc się totalnie rozluźnić. Mój oddech się pogłębił, uspokoił. Kolory świata nabrały soczystości i jasności.
Mówią, że oczy mi się zaświeciły. Mam chęć do działania. To swego rodzaju cud, na który zbyt długo nie chciałem pozwolić. Bardzo dużo wydarzyło się też u mnie w sferach nie fizycznych. Mój samokrytyk wyraźnie ucichł, obraz w lustrze przestał być niemiły, destrukcyjne myśli potrafię trzymać na wodzy. Jeszcze więcej wydarzyło się w sferze duchowej, na miejscu i już po powrocie do domu, ale to pozostawię dla siebie 😉 Super jest to, że metoda jest bardzo prosta, dostępna każdemu, a przy tym tak
skuteczna”

Dziękuję Wiolu i Krzysztofie
Dziękuję Sobie
Sławek


„Wybrałam się wraz z mężem na jesienne Uwalnianie, by tam zamknąć to co było i rozpocząć razem nowy etap. Miałam wiele wyobrażeń i oczekiwań na temat tego, co ma się tam wydarzyć, ale żadne z tych oczekiwań nie zostało spełnione. W zamian dostałam największą w życiu dawkę bezwarunkowej akceptacji, autentyczności, ogrom dobra i ciepła – wszystkiego co potrzebne, by spadły maski i runęły mury. W takich warunkach przypominamy sobie co jest dla NAS samych najważniejsze i chcemy się dzielić tym, co najcenniejsze. Wyjechałam bogatsza o cudowne znajomości, zrelaksowane ciało i umiejętność rozładowywania stresu na co dzień w domowym zaciszu.
Polecam każdej osobie gotowej na zmiany, bo do „starego” życia po tych warsztatach już się nie wraca!
Pozdrawiam i do zobaczenia na wiosennym Uwalnianiu, na które przyjadę z otwartym sercem już bez oczekiwań :)”
 
Pozdrawiam
Aneta 🙂


„Podobno nic nie dzieje się bez przyczyny i chyba tym razem też musiało tak być. Akurat miałam wolny weekend i chciałam gdzieś wyjechać. No to może spotkanie z TRE w Puszczy Zielonce. Od kilku tygodni uczęszczam na indywidualne sesje i ogromną ciekawością, niby przypadkiem pojechałam na te warsztaty. I nie żałuję!!!
Atmosfera cudowna, wręcz rodzinna. Wszyscy się otwierają jakby ktoś wreszcie odnalazł zagubione klucze i uwolnił uwięzione wnętrza. Medytacje, taniec, różnorodne ćwiczenia oddechowe i TRE. Doznania, których się nie zapomina, które wpływają na życie człowieka i motywują do dalszej pracy nad sobą Tyle się działo w tak krótkim czasie. Nie chcieliśmy wracać do domu.
Polecam. Na prawdę warto. Zaufajcie intuicji jeśli podpowiada Wam takie spotkania”.

                                               Hania 


„Warsztaty w Zielonce nie były przypadkiem. Bo ja nie wierzę w przypadki. Dzięki technikom oddwchowym oraz metodzie TRE wstąpiła we mnie nadzieja na lepsze jutro. Kierunek został mi wskazany, za którym na pewno będę podążać, by móc dalej uwalniać się od emocjonalnego bagażu, stresu i pozwolić sobie na obdarzanie siebie (i swój chory kręgosłup) troską i miłością. I nie tylko siebie. Bardzo Wam dziękuję Krzysztofie i Wiolu! Odwalacie kawał dobrej roboty!”
Serdeczności Asia


 

Comments are closed

  • Krzysztof Wadelski - ZnanyLekarz.pl